Od niespodzianki zaczęły się mecze półfinałowe w OSiR Basket Lidze. Faworyzowani w swoich spotkaniach Marcol i TOP Basket pokonani odpowiednio przez RMC Basket i Labodent.
W pierwszym półfinale PHU Marcol zmierzył się z RMC Basket. Uniesieni wygraną w poprzedniej potyczce z Partnerem gracze RMC rozpoczęli spotkanie z wysokiego „C”.
Już od samego początku uzyskali przewagę i gracze „Marcola” musieli gonić rywali. Momentem kulminacyjnym spotkania były końcowe minuty gdzie wynik oscylował blisko remisu i wtedy „trójką” popisał się Paweł Biel obcinając skrzydła Marcolowi. W konsekwencji RMC wygrywa niespodziewanie z PHU Marcol 54 : 49 i pozostaje bliżej awansu do finału.
RMC Basket:
Na plus: Robert Zeszut – kolejne dobre zawody tego zawodnika (17pkt) jak na kapitana przystało kolejny raz poprowadził drużynę do zwycięstwa
Na minus: Piotr Urbanowski – 5 fauli i niepotrzebne dyskusje z sędziami.
PHU Marcol:
Na plus: Robert Włochal – 23pkt jako jedyny trzymał sportowy poziom drużyny z rundy zasadniczej.
Na minus: reszta drużyny – wyraźny brak Wojtka Piątkowskiego, dał się we znaki całemu zespołowi co pokazała niemoc drużyny w ataku.
W drugim półfinale TOP Basket podejmował Labodent i tutaj również nie obyło się bez niespodzianki. Gracze Labodentu mocno zmotywowani i w pełnym składzie przystąpili do zawodów udowadniając jak ważnym elementem w koszykówce są rezerwowi i duch drużyny. Zespołem świetnie z ławki w roli trenera drygował kontuzjowany kapitan Daniel Dębski co owocowało dużą intensywnością gry Labodentu. Spotkanie przebiegało punkt za punkt bez wyraźnej przewagi, którejkolwiek z drużyn. Dopiero końcówka pokazała, kto zachował więcej zimnej krwi. Wygraną Labodentu przypieczętowali Artur Kurzwiński i Kacper Jerzyk zdobywając 8 ostatnich punktów i TOP Basket zszedł z parkietu pokonany różnicą 6 „oczek”. Labodent o krok od finału.
Labodent:
Na plus: duch drużyny: zespół prowadzony przez Mariana Możdżenia pokazał, na czym polega zespołowa koszykówka.
Na minus: niekiedy brak punktów z wypracowanych łatwych pozycji
TOP Basket:
Na plus: Leszek Mokrzycki (13pkt) – indywidualnymi akcjami starał się nadrobić niemoc punktową zespołu
Na minius: Liderzy – niemoc w ataku oraz niepotrzebne dyskusje z sędziami.
W spotkaniach o miejsca 5-8 odpowiednio Śródmieście i Partner Plus Nieruchomości z powodu kontuzji zawodników oddało walkowera.